Lis i kot

Zdarzyło się pewnego razu, że kot spotkał w lesie lisa, a myśląc: ,,On jest taki mądry i doświadczony, i tyle w świecie znaczy'', zagadnął go przymilnie: - Dzień dobry, kochany panie lisie, co słychać? Jak zdrowie? Jak sobie pan radzi w tych drogich czasach. Lis, pełen pychy, obrzucił kota spojrzeniem od stóp do głów i długo nie mógł się zdecydować, czy dać mu jakąś odpowiedź. Wreszcie odezwał się: - Ty nędzny łachmyto, ty głupcze, ty głodomorze i myszołapie, co sobie właściwie myślisz? Śmiesz pytać, jak ja sobie radzę? A co ty potrafisz? Ile znasz sztuczek? - Znam tylko jedną jedyną - odparł skromnie kot. - A cóż to za sztuczka - spytał lis. - Kiedy psy mnie gonią, potrafię wskoczyć na drzewo i ujść w ten sposób z życiem. - I to wszystko? - rzekł lis. - Bo ja opanowałem sto rozmaitych sztuczek, a prócz tego posiadam cały worek forteli. Żal mi ciebie, chodź, nauczę cię, jak wymykać się psom. W tej samej chwili nadszedł myśliwy z czterema psami.
8.5/10 - 239 głosy






Najpiękniejsze baśnie braci Grimm












Donations are welcomed & appreciated.


Thank you for your support.